Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 09 2018

0879 5f5e
Léon
Jean Reno & Natalie Portman
Reposted fromMaryiczary Maryiczary viaslomiak slomiak
2386 0a03
Rome, Italy 

February 07 2018

6502 6f07 500
Reposted frombrumous brumous viameadowlarks meadowlarks
7471 1c1f 500

communicants:

Riten (Ingmar Bergman, 1969)

Reposted fromglasgowkiss glasgowkiss viaiamnotarobot iamnotarobot
6004 a301 500
Reposted fromkalafiorowa kalafiorowa viaiamnotarobot iamnotarobot

gaspack: Albert Einstein teaching at Lincoln, the United State’s first Historical Black University, 1946

Reposted frommr-absentia mr-absentia viadiscort discort
https://78.media.tumblr.com/ec4a07418057ac87c176fcbd320b71a9/tumblr_p1cxvo9VBl1uax063o1_540.gifhttps://78.media.tumblr.com/57bc9e6d8d8c21684354825ba5bbac92/tumblr_p1cxvo9VBl1uax063o2_r1_540.gifhttps://78.media.tumblr.com/989cebe5e07371c22bfe904c243c2387/tumblr_p1cxvo9VBl1uax063o3_r1_540.gif
https://78.media.tumblr.com/08a202017cd0380f83670b8f5d858abe/tumblr_p1cxvo9VBl1uax063o5_540.gif
Reposted fromthebelljar thebelljar viaAJK AJK
7796 1a37 500
Reposted fromtfu tfu
7559 b54f 500
Reposted fromlubisztosuko lubisztosuko viamarlylee marlylee
3098 6599
Reposted fromrol rol viamarlylee marlylee
1863 83af
Reposted fromMiziou Miziou viamarlylee marlylee

February 05 2018

0366 b18e
Reposted fromtfu tfu

February 04 2018

Reposted fromgruetze gruetze viaNicTuPoMnie NicTuPoMnie
0887 4b7d 500
Reposted fromlibrariansoul librariansoul viaslomiak slomiak
9764 a99c 500

nematode-needles:

hahaha alright dude take it easy see you later

Reposted frompunkpastel punkpastel viaiamnotarobot iamnotarobot

„Niosła obrzydliwe, niepokojąco żółte kwiaty. Diabli wiedzą, jak się te kwiaty nazywają, ale są to pierwsze kwiaty, jakie się wiosną pokazują w Moskwie. Te kwiaty rysowały się bardzo wyraziście na tle jej czarnego płaszcza. Niosła żółte kwiaty! To niedobry kolor! Skręciła z Twerskiej w zaułek i wtedy się obejrzała. No, Twerską chyba pan zna? Szły Twerską tysiące ludzi, ale zaręczam panu, że ona zobaczyła tylko mnie jednego i popatrzyła na mnie nie to, żeby z lękiem, ale jakoś tak boleśnie. Wstrząsnęła mną nie tyle jej uroda, ile niezwykła, niesłychana samotność malująca się w tych oczach. Posłuszny owemu żółtemu znakowi losu ja również skręciłem w zaułek i ruszyłem jej śladem. Szliśmy bez słowa tym smutnym, krzywym zaułkiem, ja po jednej jego stronie, ona po drugiej. I proszę sobie wyobrazić, że prócz nas nie było w zaułku żywej duszy. Męczyłem się, ponieważ wydało mi się, że muszę z nią pomówić, i bałem się, że nie powiem ani słowa, a ona tymczasem odejdzie i nigdy już jej więcej nie zobaczę. I proszę sobie wyobrazić, że to właśnie ona, odezwała się nieoczekiwanie:

– Podobają się panu moje kwiaty?

Dokładnie pamiętam dźwięk jej głosu, taki dosyć niski, ale załamujący się niekiedy, i chociaż to głupie, wydało mi się, że żółte, brudne mury uliczki powtarzają echem jej słowa. Spiesznie przeszedłem na tę stronę, po której szła ona, podszedłem do niej i odpowiedziałem:

– Nie.

Popatrzyła na mnie zdziwiona, a ja nagle i najzupełniej nieoczekiwanie zrozumiałem, że przez całe życie kochałem tę właśnie kobietę!

[...]

– Tak, popatrzyła na mnie zdziwiona, a potem zapytała:

– Czy pan w ogóle nie lubi kwiatów?

Wydało mi się, że w jej głosie była jakaś wrogość. Szedłem obok niej, starałem się iść w nogę i, ku memu zdziwieniu, zgoła nie czułem zmieszania.

– Lubię kwiaty, ale nie takie – powiedziałem.

– A jakie?

– Lubię róże.

Natychmiast pożałowałem swoich słów, bo ona uśmiechnęła się przepraszająco i cisnęła swoje kwiaty do rynsztoka. Zmieszałem się nieco, ale jednak je podniosłem i podałem jej, ale ona z uśmiechem odsunęła kwiaty, więc musiałem nieść je sam.

Szliśmy tak w milczeniu przez czas pewien, dopóki nie wzięła kwiatów z moich rąk i nie rzuciła ich na jezdnię. Potem wsunęła w moją dłoń swoją dłoń w czarnej rękawiczce z szerokim mankietem i poszliśmy dalej razem.

[...]

– Niech pan mówi dalej – powiedział Iwan – i proszę, niech pan nie pomija żadnych szczegółów!

– Dalej? – zapytał gość. – No cóż, tego, co było potem, mógłby się pan sam domyślić. – Prawym rękawem wytarł nagle nieoczekiwaną łzę i mówił dalej: – Miłość napadła na nas tak, jak napada w zaułku wyrastający spod ziemi morderca, i poraziła nas oboje od razu. Tak właśnie razi grom albo nóż bandyty! Ona zresztą utrzymywała później, że to nie było tak, że musieliśmy się kochać już od dawna, jeszcze się nie znając i zanim się jeszcze spotkaliśmy, i że ona żyła z innym mężczyzną... a ja, tam, wtedy... z tą, no, jakże jej...

– Z kim? – zapytał Bezdomny.

– Z tą, no... z tą, no... – odparł gość i pstryknął palcami.

– To pan był żonaty?

– No tak, przecież właśnie w tej sprawie pstrykam... Z tą... Z Warią... Z Manią... nie, z Warią... taka sukienka w paski, muzeum... Zresztą nie pamiętam.

No więc ona mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł, i gdyby tak się nie stało, otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu.

Tak, miłość poraziła nas w jednej chwili. Wiedziałem o tym jeszcze tego samego dnia, po godzinie, gdyśmy znaleźli się, sami nie wiedząc jak i kiedy, na nadrzecznym bulwarze pod murami Kremla.

Rozmawialiśmy ze sobą, tak jakbyśmy się rozstali dopiero wczoraj, jakbyśmy się znali od wielu lat. Umówiliśmy się, że się spotkamy nazajutrz w tym samym miejscu, nad brzegiem Moskwy, i spotkaliśmy się tam. Przyświecało nam majowe słońce. I niebawem ta kobieta potajemnie stała się moją żoną.”

~ M. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata

Reposted fromdormeur dormeur viafajnychnielubie fajnychnielubie
7904 d2d3
Reposted fromkarahippie karahippie viaiamnotarobot iamnotarobot

February 03 2018

8407 88c4 500
Reposted fromtfu tfu viaiamnotarobot iamnotarobot
Astenia - stan układu nerwowego charakteryzujący się klinicznie zmęczeniem, wyczerpaniem, osłabieniem, obniżonym progiem pobudzenia, chwiejnością nastroju, zaburzeniami wegetatywnymi i snu
Reposted fromsmc smc viaiamnotarobot iamnotarobot
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl